ifsChcemy nie tylko podążać za trendami, ale i je wyznaczać. Naszą ambicją jest dbanie o to, by klienci, korzystający z aplikacji w ramach naszego rozwiązania, mieli dostęp do najnowszych technologii – mówi Marcin Taranek, prezes IFS CEE & Poland. Mija rok od premiery IFS Applications 10. Tak duże zmiany w kluczowym produkcie odbywają się co kilka lat. Co jest motorem takich zmian? Czy jest to słuchanie głosu klientów, czy raczej predykcja?

Jesteśmy firmą globalną. Słuchamy potrzeb swoich klientów i poprzez informacje zbierane od nich z całego świata jesteśmy w stanie dochodzić do tych szczegółowych rozwiązań i funkcjonalności, które firmom są potrzebne, i wzbogacać nimi kolejne wersje naszego systemu. To niewątpliwie jeden z głównych elementów rozwoju produktowego.

Każda kolejna wersja IFS Applications wnosiła coś nowego. Tym razem poszliśmy jeszcze bardziej w stronę udogodnień dla użytkowników końcowych. Pojawiła się Aurena, nowy interfejs znacznie ułatwiający pracę korzystającym z systemu. Jest też dużo zmian funkcjonalnych, wzbogacających nasze standardowe rozwiązania IFS w ramach produkcji czy zarządzania serwisem w terenie. IFS wkłada wiele wysiłku, by monitorować i przewidywać, w którą stronę będą zmierzać rozwiązania informatyczne. Swoje predykcje rynkowe przedstawiamy partnerom i klientom na międzynarodowych wydarzeniach, takich jak IFS World Conference, która w październiku tego roku odbędzie się w Bostonie. Podczas tej najbliższej konferencji IFS zaprezentujemy najnowsze trendy i innowacje technologiczne motywujące do korzystnej transformacji modeli biznesowych.

W takim razie, gdzie dziś w otaczającym nas cyfrowym świecie umieściłby Pan IFS?

Chcemy nie tylko podążać za trendami, ale i je wyznaczać. Naszą ambicją jest dbanie o to, by klienci, korzystający z aplikacji w ramach naszego rozwiązania mieli dostęp do najnowszych technologii. Oczywiście, każdy chce być liderem i może się nim nazywać, ale weryfikacją tego, czy tak właśnie jest i na jakim etapie rozwoju produktów firma się znajduje, jest opinia niezależnych analityków. To oni, mając wiedzę o rynku i możliwość rzetelnego porównania organizacji, są w stanie ocenić dane rozwiązania. IFS może poszczycić się analizami, które określają nasze rozwiązania jako nowoczesne i nowatorskie, będące w czołówce oferowanych na rynku. W tegorocznym raporcie „IDC MarketScape” znaleźliśmy się w gronie głównych dostawców systemów ERP w modelu SaaS i w chmurze. W raporcie zwrócono uwagę na takie atuty oferty IFS, jak elastyczność i innowacyjność produktu, a także bliskie relacje dostawcy z klientami. IFS zajął również pozycję lidera w raporcie „IDC MarketScape” dotyczącym rynku rozwiązań EAM. Z kolei w analizach Gartnera od roku 2014 jesteśmy liderem wśród dostawców rozwiązań FSM do zarządzania serwisem. Analizy weryfikują nasze konkretne produkty i rozwiązania, dają ocenę i przewidują szanse na przyszłość.

Obraz cyfrowej gospodarki zmienia się dynamicznie. Czy w przypadku rozwiązań dla industry również możemy mówić o modelu chmurowym, tak jak w wielu sektorach rynku?

Tak, oczywiście. IFS rozwija swoje rozwiązania na bazie modelu cloudowego. To coś, w co wierzymy. Takie rozwiązanie będzie zyskiwało coraz większą popularność. Dziś Polska pod względem implementacji rozwiązań chmurowych odstaje jeszcze od Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, gdzie większość nowych projektów jest już realizowana w chmurze. To coś, na co w Polsce czekamy, ale to jest przyszłość, mam nadzieję, niedaleka. Globalnie każda oferta IFS przedstawiana klientom zawiera alternatywne rozwiązanie chmurowe. W zeszłym roku wzrost przychodów IFS z tytułu cloud wyniósł 300%. W Polsce nie mamy dziś klienta cloudowego. Czekamy więc na polski wybór chmury.

Co się dzieje podczas tego oczekiwania na polskiego klienta w chmurze?

Nieustannie edukujemy rynek. Staramy się pokazywać, co ze sobą niesie rozwiązanie chmurowe. Ale to ostatecznie klient podejmuje decyzję o wyborze rozwiązania – w chmurze czy on-premise. Wydaje się, że polskie firmy odkładają w czasie swoje wejście w chmurę. Organizacjom potrzebny jest czas, by w końcu zdecydowały się na zmiany. A one pomału następują. Firmy zaczynają zadawać coraz więcej pytań dotyczących naszych rozwiązań w chmurze, proszą o alternatywne do tradycyjnych oferty. Jeszcze chmury nie wybierają, ale przewiduję, że w ciągu najbliższych dwóch lat to się zmieni. Tym bardziej, że wiele organizacji wykonało już duży krok w kierunku chmury, wynajmując na zewnątrz infrastrukturę.

Jeśli byłbym klientem IFS, to zadałbym pytanie: co chmura zmieniłaby w moim przedsiębiorstwie?

Przede wszystkim zmieniłaby się polityka zarządzania zasobami informatycznymi i oprogramowaniem. Jeśli firma ma poprzez chmurę dostęp do nowych technologii, a koszty zarządzania platformą są znacznie niższe, ponieważ zajmuje się tym profesjonalny zespół zewnętrzny, to jest to atut rozwiązania chmurowego. Dodajmy jeszcze zachowanie odpowiedniego bezpieczeństwa dostępu do danych. Firma, mając własną serwerownię, musi uwzględniać nie tylko koszt serwerów, koszt aplikacji i personelu, ale też wydatki na utrzymanie infrastruktury. Klimatyzacja i energia elektryczna nie są elementami, które można pominąć.

Drugi element, który przeważa szalę na korzyść cloudu, to możliwość dostępu do nowoczesnej technologii poprzez upgrade w krótkim, niedostępnym do tej pory czasie. Wyobraźmy sobie system, który użytkujemy od kilku lat, i wszystkie zmiany, jakie należy wprowadzić w momencie upgrade’u, który pozwoli nam dogonić rynek. Koszty i wysiłek są niewspółmiernie większe od tego, gdy firma krok po kroku unowocześnia swój system przez chmurę.

A co z ceną chmury? Czy to jest argument przemawiający za tym rozwiązaniem?

Wszystko zależy od tego, z jakiej perspektywy spojrzymy na proces inwestycyjny. Jeśli w trzyletnim okresie użytkowania, to licząc w prosty sposób, bez dodawania elementów związanych z wyceną bezpieczeństwa czy ryzyka utraty danych, z pozoru model cloudowy może okazać się droższy. Jeżeli spojrzymy na perspektywę 3–10 lat i uwzględnimy wszystkie elementy związane z zabezpieczeniem ryzyka, dostępem do nowych technologii i koniecznością dokonywania szybkich zmian, to te proporcje zmienią się na korzyść chmury. Nie ponosząc ryzyka inwestycyjnego, korzystamy w tym okresie z danego rozwiązania, a gdy zmieni się sytuacja rynkowa, możemy zmienić czy rozszerzyć jego funkcjonalność.

Wspomniał Pan, że IFS sięga po najnowsze technologie. Jakie więc internet rzeczy wnosi wartości dla biznesu klientów?

Na pewno szybkość pozyskiwania informacji u źródła i krótki czas reakcji, co przy usługach serwisowych ma niebagatelne znaczenie. Nasze rozwiązanie IFS IoT Business Connector, umiejscowione w chmurze Azure, pozwala na szybkie kumulowanie informacji o danym zjawisku, a następnie na wysłanie odpowiedniego sygnału co do kroków, które mają być podjęte w ramach działań serwisowych czy naprawczych. W rozwiązaniach IoT najistotniejsza jest kwestia wyciągnięcia odpowiednich wniosków w maksymalnie krótkim czasie i na tej podstawie podjęcie konkretnego, trafnego działania. IoT wpływa na cały łańcuch czynności. Jeden z naszych klientów, firma Jotun produkująca farby, w porozumieniu z armatorem, który potrzebował farby do wyremontowania kadłubów swoich jednostek, rozmieściła na każdym statku czujniki. Na podstawie dostarczanych danych o oporze wody czy sile wiatru producent jest w stanie z wyprzedzeniem przygotować się do usługi, wiedząc, kiedy i jakie ilości farby będą potrzebne, a więc jak zaplanować produkcję, transport i magazynowanie. To, że mamy dane, nic jeszcze nie znaczy. Ważne jest, w jaki sposób i jakie się wyciąga wnioski.

Przypadek firmy Jotun pokazuje ciekawy trend, jakim jest serwicyzacja. Z firmy, która sprzedaje farby, powstaje podmiot, który sprzedaje usługę utrzymania danej maszyny czy produktu w gotowości. Albo z firmy budowlanej, która dostarcza materiały na budowę, powstaje firma, która zapewnia usługę dostępności materiałów w ramach potrzeb. To zmiana relacji z klientem i zmiana modelu dostarczania produktów i usług.

Czy ten trend będzie wymagał od IFS innej niż dotychczas polityki?

To pytanie o rozwój produktu. O te elementy produktu w ramach oferty, które będą wspierały procesy zarządzania i realizację działań serwisowych. To kwestia, gdzie położyć nacisk, by dana aplikacja mogła obsłużyć proces nie tylko przy wyprodukowaniu czegoś, ale i zapewnić, że powstający produkt będzie odpowiednio monitorowany od początku do końca jego eksploatacji. My mamy już na to odpowiedź.

Źródło: www.computerworld.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top

IFS Rozwiazania w chmurze 1 IFS Field Service Management 1