SWIADOMY KONSUMENT ZMIENIAPozycja globalnych gigantów branży spożywczej, takich jak Nestle/ Mondelez International, Coca-Cola, Unilever, General Mills, Kellogg, Associated British Foods, jest zagrożona. Elastyczne i kreatywne zarządzanie może dać przewagę nowym firmom. Już teraz rośnie liczba jednostek asortymentowych nowych producentów. Jedną z przyczyn jest oferta różnych wygodnych i przyjaznych dla środowiska opakowań. Rosnący popyt na świeżą i mrożoną żywność bez sztucznych dodatków ułatwia zdobywanie rynku nowym firmom, które skupiają się na zdrowszych produktach. Duże firmy spożywcze zauważyły te trendy i bronią się, wprowadzając do oferty nowe produkty.



 
ROSNĄCY POPYT NA ŚWIEŻĄ I MROŻONĄ ŻYWNOŚĆ BEZ SZTUCZNYCH DODATKÓW UŁATWIA ZDOBYWANIE RYNKU NOWYM FIRMOM, KTÓRE SKUPIAJĄ SIĘ NA ZDROWSZYCH PRODUKTACH.
 
  • Spółka Nestle utworzyła własny inkubator produktów spożywczych, aby wykorzystać kreatywny potencjał swoich pracowników. Pierwszym efektem tej inicjatywy są mrożonki Wildscape.
  • Producenci wyrobów z tuńczyka muszą wprowadzać nowe opakowania oraz nowe sposoby przetwarzania i przyprawiania, aby dostosować się do gustów millennialsów, którzy nie lubią wysoko przetworzonego jedzenia w puszkach.
  • Spółka Campbells Soup agresywnie weszła na rynek świeżego jedzenia, stosując fuzje i przejęcia. Później jednak sprzedała nabyte firmy i produkty – po części z braku przekonania co do wartości, którą wnoszą.
  • Zainteresowanie kuchnią innych kultur i nowymi smakami kreuje popyt na nowe linie produktów etnicznych.
  • Zainteresowanie ekologicznymi opakowaniami powoduje, że producenci wprowadzają alternatywy dla plastiku.
Co to oznacza dla młodych firm, które chcą szybko zdobyć rynek? Oznacza to, że pozycja gigantów jest zagrożona. Popularność i ugruntowana marka ich produktów im nie pomoże. Teraz może być idealny moment na inwestowanie w nowe produkty, procesy i technologię, aby odebrać udział w rynku przedsiębiorstwom, których produkty dominowały na półkach przez dekady. Obecnie zdolność dostosowania się do zmian kulturowych i zmieniających się smaków i preferencji – coś, na co na przykład firma Campbell nie potrafiła się zdobyć ze względu na swoją ugruntowaną pozycję na rynku koncentratów zup w puszce – daje przewagę młodym, ambitnym firmom.

To realna szansa, ale realne są też przeszkody na drodze do sukcesu. Złożoność procesów produkcji, pakowania i dystrybucji dużej liczby jednostek asortymentowych jest przytłaczająca. Opłaty za dobre miejsca na półkach i koszty promocji rosną nawet w małych sklepach, które generalnie są przyjazne małym, lokalnym dostawcom. Wielość szybko zmieniających się linii produktów wymaga elastycznych procesów kierowania produkcją i pakowania, które można regularnie zmieniać, gdy wprowadza się nowe produkty i gdy z dnia na dzień zmienia się popyt na różne opakowania danego produktu.

Aby skutecznie konkurować z branżowymi gigantami, trzeba wykorzystać zalety nowoczesnej technologii biznesowej, zmieniając reguły obowiązujące w branży spożywczej na swoją korzyść.

ELASTYCZNE PLANOWANIE WSPIERA INNOWACYJNOŚĆ

Firma wprowadzająca na rynek nowe i innowacyjne produkty potrzebuje systemu ERP, w którym nowe produkty, przepisy i procesy można łatwo i sprawnie konfigurować. Planowanie dziennej produkcji musi być tak elastyczne, aby umożliwić wysyłkę produktów w dniu otrzymania zamówienia i dzielenie partii produkcyjnych na różne opakowania i konfiguracje produktu odpowiednio do bieżącego popytu. Niestety większość producentów oprogramowania ERP często sprzedaje rozwiązania, które nie mają mechanizmu planowania produkcji. Zarządzanie produktem przechodzącym przez proces produkcji odbywa się w oddzielnych arkuszach.

Nie pozwala to na szybkie zmiany produkcji. Tu procesy muszą być sprytniejsze, szybsze i dobrze zintegrowane z resztą przedsiębiorstwa. Jeśli zarządzanie wszystkimi opcjami konfigurowania procesów i przepisów jest zbyt złożone, potrzebne mogą być czasem kosztowne usługi konsultantów zewnętrznych. Nawet wtedy realizacja tego procesu zajmie personelowi sporo czasu. Coś tak banalnego, jak wprowadzenie wyniku testu jakości, może wymagać od użytkownika przejścia przez kilka ekranów systemu. Z tego powodu nawet duże konglomeraty z branży spożywczej, które używają rozwiązań takich jak oprogramowanie SAP do zarządzania finansami, nie korzystają z nich na poziomie produkcyjnym czy operacyjnym. Po prostu system SAP nie radzi sobie zbyt dobrze z elastycznymi procesami produkcji i często służy tylko do przetwarzania zamówień i obsługi finansów.

DWUPOZIOMOWY SYSTEM ERP

Jest tylko dwóch producentów systemów ERP „pierwszego poziomu”: SAP i Oracle. Wdrożenie ich systemów wymaga roku pracy nad integracją systemów. Rozwiązania, takie jak IFS Applications, mają zdecydowaną większość funkcji, które udostępniają te systemy, a można z nich korzystać od razu. Producenci z branży spożywczej, którzy używają systemu SAP do zarządzania finansami na poziomie całego przedsiębiorstwa, często wdrażają bardziej elastyczne rozwiązanie na poziomie operacyjnym lub w poszczególnych działach, stosując dwa poziomy systemów ERP. Rozwiązanie „pierwszego poziomu” jest niepraktyczne w poszczególnych działach firmy z powodu kosztów, opóźnień i zakłóceń. Gdy trzeba szybko i regularnie wprowadzać na rynek nowe produkty i wysyłać produkty w dniu otrzymania zamówienia, sztywny i złożony system ERP stanie się przeszkodą na drodze do sukcesu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top